Boję się wystąpić przed publicznością!

To zdanie słyszę na równie często, jak wymówkę “chciałabym ćwiczyć pole dance, ale mam za słabe ręce”. Na wypadek, gdybyście nie wiedzieli, od nie-ćwiczenia ręce się nie wzmacniają. Czy tak samo jest ze strachem przed zaprezentowaniem światu siebie? Czy pokazałaś co potrafisz przed żywą publicznością? Może warto?

Kto mnie obserwuje ten wie, że 12 stycznia brałam udział w zawodach Duende International Championship. Dlaczego robię wokół tego tyle szumu? Przecież jeszcze niedawno mówiłam, że jestem trenerem, a nie performerem, nie muszę występować na scenie. Prawda, ale gdyby nie “ale” nie byłoby tego tekstu.

O co tyle hałasu?

Każdemu, kto zgłasza się na zawody należy się medal. Nie ten medal, o którym było głośno na facebookowych grupach w kontekście nagród w konkursach. Należy się medal za ODWAGĘ. Z własnej nieprzymuszonej woli wystawiasz się na ocenę przez obcych Ci ludzi, toż to szaleństwo! Musicie jednak wiedzieć, że w tym szaleństwie jest metoda!

Spytacie po co to. Po co występy, pokazy, udział w zawodach? Ja robię to wszystko, żeby zmotywować się do dalszego rozwoju. W żadnym momencie trenowania nie zrobiłam takiego postępu jak przed zawodami. W końcu strach przed konsekwencjami jest najsilniejszym bodźcem do działania, bo nikt nie chce się ośmieszyć. Po drugie, zdobyłam bezcenne doświadczenie. Wiem już jak wyglądają zgłoszenie, przygotowania i finał, więc jeśli przyjdziecie do mnie i powiecie “chcę się zgłosić na zawody” będę mogła udzielić Wam praktycznych wskazówek. Kilka z nich zdradzę na grupie Rurkujące Księżniczki, zapraszam Cię tam gorąco. Po trzecie dowiedziałam się masy rzeczy na swój temat – jak trenować, co dla mnie jest skuteczne, ile moje ciało jest w stanie znieść, a ile jest w stanie znieść moja psychika.

Sama przyjemność!

Gdy zeszłam ze sceny na zawodach czułam niewypowiedzianą radość i dumę, że nie zrezygnowałam. Jasne, chciałabym lepiej się przygotować, super byłoby stanąć na podium, ale dla mnie ten występ był w tamtym momencie maksem możliwości i byłam szczęśliwa, że się odważyłam. Dodatkowo dowiedziałam się, że tańczenie dla publiczności daje ogromny zastrzyk energii! Dzięki temu, kiedy nadarzyła się okazja wystąpić na imprezie, której współorganizatorką jest Maria Rozbicka, nie wahałam się. Polecam każdemu po prostu spróbować. Może się okazać, że jest to naprawdę świetna zabawa!

Gosia Kalinowska na Duende International Pole Dance Contest 2019. Fot. Przemek Piotrowski – https://www.facebook.com/PePiotrowski/

Spróbuj i Ty!

Żeby zobaczyć jak to jest na scenie niekoniecznie musicie zgłaszać się na zawody! Wiele szkół pole dance organizuje różne imprezy, na których można wystąpić! Nie zawsze na scenie, czasem po prostu w studio, ale warto podjąć wyzwanie. Nie bój się, pokaż czego się nauczyłaś. Zacznij od małego grona jeśli się boisz, bądź dumna ze swoich umiejętności i z pokorą przyjmij uwagi od oglądających. Inaczej nigdy się nie rozwiniesz.

Jedną z takich imprez dla kursantów są I Mistrzostwa o Puchar Verticats. Kibicuję inicjatywie Bereniki Nienadowskiej całym sercem, bo uważam, że takich możliwości dla amatorów pole dance powinno być jak najwięcej! Dlatego w piątek 15 marca śledźcie profil Rurka zamiast biurka na Facebooku, bo będę relacjonować to wspaniałe wydarzenie!

 

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Boję się wystąpić przed publicznością!”

Możliwość komentowania jest wyłączona.